Związki Zawodowe JSW KOKS S.A. mówią stanowcze NIE manipulacjom i fałszywym oskarżeniom pojawiającym się w mediach. Nie zgadzamy się na robienie z naszej Spółki winowajcy problemów finansowych całej Grupy Kapitałowej JSW. Takie oświadczenie trafiło do mediów.
Sytuacja jest jasna, Zarząd JSW KOKS S.A. nie dotrzymał słowa danego nam podczas piątkowej pikiety. W trakcie rozmów otrzymaliśmy ustne zapewnienie o przywróceniu premii miesięcznej. Dziś już wiemy, że to porozumienie zostało złamane – do tej pory nie otrzymaliśmy porozumienia na piśmie. W ramach trwającego sporu zbiorowego podjęliśmy decyzję o zaostrzeniu protestu i przeprowadzeniu strajku ostrzegawczego. Nie będziemy bezczynnie czekać!
Gorące przedpołudnie w Dąbrowie Górniczej. W piątek 20 lutego przed bramą główną Koksowni Przyjaźń odbyła się pikieta, zorganizowana przez „Solidarność” działającą w JSW Koks. Pracownicy protestują przeciwko pozbawieniu ich niektórych składników wynagrodzenia.
Obniżka zarobków o 500 zł miesięcznie jest nie do przyjęcia. Nie taka była umowa
Sytuacja finansowa w JSW jest skomplikowana, co przekłada się również na sytuację pracowników JSW Koks. Zdaniem związkowców ostatnie decyzje zabrnęły zbyt daleko, stąd decyzja o piątkowym proteście. Pikieta pracowników JSW Koks rozpoczęła się o godzinie 9 przed bramą główną Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej. Wspierani byli przez związkowców z innych zakładów pracy.
– Zarząd oznajmił stronie społecznej, że miesięcznych premii w tym roku nie będzie. Te premie od wielu lat są traktowane przez załogę po prostu jako część wynagrodzenia. Ich odebranie w praktyce oznacza dla pracowników obniżkę zarobków o 500 zł miesięcznie. Tak więc pierwsza premia nie została już wypłacona – mówi Piotr Górecki, przewodniczący „Solidarności” w JSW Koks.
Od 11 lutego w spółce trwa spór zbiorowy. „Solidarność” zarzuca pracodawcy brak merytorycznych rozmów dotyczących polityki płacowej.
– Zarząd spotyka się z nami tylko po to, żeby móc później powiedzieć, że prowadzi dialog społeczny. Z tych rozmów nic nie wynika, bo słyszymy, że skoro w JSW nie zapadły żadne decyzje, to u nas też nie zapadną. Zarząd wszystko przeciąga. Dlatego zdecydowaliśmy się na spór zbiorowy i organizację akcji protestacyjnej – mówi Piotr Górecki.
– Rozumiemy, że sytuacja całej Grupy Kapitałowej JSW jest zła. Nikt tutaj nie mówi o wzroście płac, bo zdajemy sobie sprawę z aktualnej sytuacji finansowej, bo nie jest rzeczywiście ciekawie. Zapewniano nas jednak, że wszystko w kwestii płacowej zostanie utrzymane na takim poziomie, jaki był dotychczas, że nie będzie sięgania do wynagrodzeń pracowników, tymczasem to właśnie się w tej chwili u nas dzieje – podkreśla przewodniczący.
Jak dodaje, to że w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy zapisane są negocjacje płacowe, to oznacza, że to jest wiele składowych i punktów, a premia, skoro jest wypłacana od początku roku, to powinna być ustalona na jakimś poziomie.
– A tu nie ma nic, a mamy drugą połowę lutego. Pracownicy wykonują w stu procentach swoje zadania, więc dlaczego mają cierpieć. Tym bardziej, że młodzi pracownicy zatrudnieni są na minimalnej płacy, a jest ich około 200, to co tu więcej mówić. Liczy się każda złotówka. Mają rodziny, dzieci, kredyty do spłacenia, a tu jeszcze kłopoty z wypłatą – podkreśla Piotr Górecki.
JSW Koks dostarcza koks do krajów w całej Europie
JSW Koks jest częścią silnej Grupy Kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej, stanowiąc najważniejszy element łańcucha wartości przetwórstwa węgla koksowego oraz dostaw koksu, produktów węglopochodnych, gazu koksowniczego, energii elektrycznej i ciepła. W koksowniach produkuje rocznie ponad 3 mln ton najwyższej jakości koksu. Spółka jest jednym z największych europejskich producentów i eksporterów koksu, dostarczając go do większości krajów Starego Kontynentu.